Łapszaki na wakacjach

Łapszaki na wakacjach

   W dniach od 26.06 do 9.07.2010 r. odbył się I turnus kolonii dla dzieci i młodzieży z Łapsz Niżnych. Miejscem wypoczynku była Dołżyca w Bieszczadach. Publikujemy wspomnienie-świadectwo jednego z uczestników kolonii.

Wyjazd w Bieszczady był dobrym pomysłem, chociaż dwa tygodnie to o wiele za mało by nacieszyć się tymi górami. Krajobraz jest piękny, szczególnie podczas wycieczek krajoznawczych. Przyroda różni się od tej w okolicach Łapsz Niżnych i Nowego Targu. Rosną tu na przemian lasy bukowe i sosnowe. Ta ciekawa mieszanka powoduje, że każda trasa ma swój własny, oryginalny charakter. Miejsc do których warto się wybrać w okolicy nie brakuje. Krótsze ścieżki: krajoznawcze wokół Komańczy i na granicę z Dołżycy pozwalają poznać i polubić okolicę. Przy odrobinie szczęścia można wyjść na Tarnicę w wysokich Bieszczadach, co mi się udało (te widoki – jak z bajki).
W ośrodku panuje śmieszna atmosfera. Jedzenie smaczne. Obowiązki wykonujemy w grupach (jak ma się szczęście to nie robi się prawie nic, a jak pecha to wszystko). W wolnych chwilach zbieramy się i organizujemy gry i zabawy. Przy dobrej pogodzie wieczór jest przeznaczany na ognisko.
Czas spędzony w Bieszczadach zbliżył mnie do Boga. Codzienne msze, modlitwy, rozmowy o Piśmie Św. oraz starania o. Grzegorza i kl. Janusza wzmacniają wiarę w Jezusa Chrystusa i jego rolę w moim życiu.
Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim uczestnikom za mile spędzony czas, a szczególnie o. Grzegorzowi i kl. Januszowi (dziękuję za to, że ze mną wytrzymaliście ;D).
Więcej na http://www.lapsze.pijarzy.pl/ – zapraszamy.