Bajeczne freski ukryte pod tynkiem

Bajeczne freski ukryte pod tynkiem

    Podczas przeprowadzanych w zeszłym roku prac remontowych w pijarskim kościele w Łowiczu dokonano inwentaryzacji i badań wnętrza łowickiego kościoła. Odsłonięto - spod wierzchniej warstwy farby na ścianach naw bocznych -  obszerne fragmenty pięknych polichromii. Praktycznie całe ściany i sklepienia naw bocznych pokryte są malowidłami. Opis prac i stan warstw malarskich na sklepieniach kościoła przedstawiamy za Nowym Łowiczaninem.

Zdaniem pracowników Pracowni Konserwacji i Rewaloryzacji Obiektów Zabytkowych Renova z Warszawy stan warstw malarskich na sklepieniach w kościele pijarskim jest krytyczny.
Przed świętami, o czym pisaliśmy na łamach NŁ, ok. 1 m kw. wierzchniego tynku spadło ze sklepienia w prawej nawie bocznej. Z tego powodu przedstawiciele Renovy: Konrad Grabowski i Maciej Czyński przyjechali do Łowicza 13 stycznia, by ocenić w jakim stanie jest to sklepienie. – Prace interwencyjne trzeba zacząć od zaraz – powiedział kierownik pracowni konserwatorskiej w tej firmie Konrad Grabowski, po obejrzeniu wnętrza kościoła.
W zeszłym roku latem i wczesną jesienią pracownia Renova przeprowadziła inwentaryzację i badania wnętrza łowickiego kościoła. Podczas tych prac odsłonięto spod wierzchniej warstwy farby na ścianach naw bocznych, obszerne fragmenty pięknych polichromii. Praktycznie całe ściany i sklepienia naw bocznych kościoła są pokryte malowidłami. Większość z nich została jednak w ciągu 300 lat zamalowana. Na razie jednak, zdaniem konserwatorów, trzeba jak najszybciej uratować to, co zostało. Z wstępnego rozeznania wynika, że tynk na sklepieniu w prawej nawie bocznej jest w gorszym stanie niż w lewej nawie. W ubiegłym roku pobrano wiele próbek, dzięki czemu już teraz wiadomo, jakie grzyby czy inne substancje organiczne występują pod warstwą farby, jak duże jest zasolenie i zawilgocenie ścian i sklepień.
Mimo dokładnej analizy nie można było przewidzieć nagłego oderwania się fragmentu sklepienia prawej nawy bocznej. Zdaniem Konrada Grabowskiego kilkunastostopniowe mrozy w grudniu przyczyniły się do znacznego pogorszenia stanu wnętrza kościoła. – Dlatego dopiero jak wejdziemy na rusztowania, będziemy mogli ostatecznie zdecydować, jakie zastosować metody podklejenia tynków z warstwą malarską, by dalsze jego warstwy nie spadały ze sklepienia – wyjaśnia Grabowski. – Dopiero wówczas będziemy mogli określić dokładne koszta interwencyjnych prac konserwatorskich. Prace mają się rozpocząć jeszcze w styczniu. Natomiast na jesieni tego roku pijarzy będą chcieli złożyć wniosek o dofinansowanie remontu i konserwacji wnętrza całej świątyni w ramach projektów unijnych. Ogólny koszt robót remontowych i prac konserwatorskich, według wstępnego kosztorysu, wyniesie ok. 8 mln zł.
źródło: www.nowylowiczanin.info