Czas Wielkiego Postu w Kamerunie

Czas Wielkiego Postu w Kamerunie

 Z relacji o. Darka...

    Wiara chrześcijańska w Afryce różni się od europejskiej. Jest to związane z kulturą i mentalnością czarnego ladu. Każdy Afrykańczyk w coś wierzy, ponieważ wiara jest podstawą ich życia i daje siłę do przetrwania. Chrześcijaństwo, jeśli chodzi o część Afryki Środkowej jest młode i ciągle dojrzewające jak nastolatka.

Kościół w Kamerunie liczy sobie zaledwie trochę więcej niż 100 lat. Mimo to odgrywa dużą rolę w życiu tego kraju. Ocenia się, ze katolicy w Kamerunie stanowią około 26% całej ludności. Reszta to: animiści (wyznawcy religii tradycjonalnych): 40%; muzułmanie: 20%; protestanci: 14%.

Czas Wielkiego Postu w Kamerunie wyraża się w duchu pokuty i skruchy. Szczególną symbolikę ma środa popielcowa ze względu na obrzęd posypania popiołem. W tym dniu rzeczywiście całe miasta i wioski „pochylają głowy” na posypanie popiołem bardziej z pobudek magii. Jest to rytuał, który przyciąga katolików, ale i innych wiernych; protestantów, muzułmanów, nawet ludzi z sekt przeciwnych kościołowi. Oni wypełniają świątynie katolickie po brzegi. Ten dzień ma magiczną moc przyciągania ludzi do chrześcijańskich świątyń. Ci, co się spóźnili na „ostatni seans pokutny” są gotowi nawet zapłacić za „ten magiczny pył” aby tylko mieć go na swej głowie.

Wierni licznie uczestniczą w Drogach Krzyżowych. W częściach angielskich są one odprawiane codziennie (oprócz niedziel) i to w godzinach rannych, ponieważ w większości kościołów Drogi Krzyżowe są poza budynkiem kościelnym. Brak oświetlenia i niebezpieczeństwo wdepnięcia na jakiegoś pełzającego gada (węża) wymusza uczestnictwo tylko rano. Wieczorem temperatura dochodzi do 35ºC, co utrudnia przeżywanie tych aktów religijnych. W kościołach w miastach, droga krzyżowa jest około godziny 17 lub 20, kiedy młodzież wraca ze szkol i ludzie z miejsc pracy.

Mimo wszystko, ten czas jest przeżywany w duchu głębokiej pokuty za popełnione grzechy. Ci ludzie, którzy nieustanie zmagają się w swoim życiu z potwornymi cierpieniami: choroby, głód, straszna niesprawiedliwość społeczna, przemoc na każdym kroku; w rodzinie, na ulicy w pracy, powoduje, że ich serca normalnie nie wytrzymują. Jest tyle cierpienia, że po prostu ludzie stają się tak twardzi i we własnej obronie ranią innych. Jest starotestamentalna zasada „oko za oko, ząb za ząb”. Dlatego ten czas pomaga im szczególnie zwracać się ku Temu, który również tyle wycierpiał niesprawiedliwości. W Nim, Jezusie Synu Bożym, tak strasznie cierpiącym tak na krzyżu za grzechy ludzkości, szukają zrozumienia, wylewają swoje „gorzkie żale”, prosząc o przebaczenie win, uleczenie licznych i głębokich ran. To w Bogu widzą kogoś kto ich zrozumie, nie potępi, ale wysłucha, przebaczy grzechy. U Boga starają się doznać łaski zmartwychwstania.
Nie ma praktyki gorzkich żali czy rekolekcji wielkopostnych, gdyż to jest zwyczaj kościoła w Polsce. Duch kościoła zachodniego, który niósł chrześcijaństwo dla Afryki, nie miał tej formy.

Czego można nauczyć się od Afryki? Jan Paweł II w adhortacji „Ecclesia in Afrika”, podkreślał wartości, które dla nas ludzi Europy mogą być pomocą w ożywieniu wiary. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelie. To kolejna szansa doświadczenia zmartwychwstania dla każdego chrześcijanina. Pozwól się zaprowadzić na górę wysoką aby przeżyć przemienienie.

Życzę owocnych nawróceń każdemu z Was, aby ten czas rekonwalescencji duchowej wprowadził Was w poranek zmartwychwstania. Niech Matka Boża towarzyszka człowieka prowadzi każde serce, szczerze szukające Boga do spotkania ze Zmartwychwstałym.
O. Dariusz SP

fot. Wnętrze kościoła w Bamendiou