Dzień Matki świętowaliśmy kilka dni później, niż nakazuje to kalendarz, bo dopiero w poniedziałek, 30 maja. Za główną przyczynę opóźnienia należy chyba uznać fakt, iż do szkoły musiały przyjechać Czerwone Kapturki z kilkunastu krajów Europy, a jak wiemy, nie jest to takie łatwe...
...Ale kiedy już przyjechały, narobiły niemało zamieszania, sprawiając, że wilk stracił sens życia, a gajowy został nieomal pozbawiony pracy.
Na szczęście wszystko się jakoś ułożyło, a mądra Babcia nauczyła Kapturki śpiewać piosenkę, którą dzieci zadedykowały swoim mamom z okazji ich święta.
(za: www.katowice.pijarzy.pl)