Wspiąć się na sykomorę – taką nazwę nosił obóz integracyjny dla liceum, który rozpoczął się 22 sierpnia w Woźniakowie. Udział wzięło w nim 37 uczestników, 9 animatorów i 4 opiekunów. Pięć dni spędzonych w ośrodku salezjańskim pod Kutnem miało za zadanie zapoznać uczniów ze sobą, z naszą szkołą.
Kolejne dni obfitowały w wiele atrakcji. Była więc wieczorna bitwa strategiczna, rozgrywki sportowe, podchody, bitwa wodna. Wieczorem bawiliśmy się na zabawie tanecznej zorganizowanej na świeżym powietrzu, a także piekliśmy kiełbaski w ognisku. W ciągu dnia nie zabrakło elementów religijnych, które miały pokazać uczniom, czym różni się szkoła pijarska od innych szkół. Na kręgach biblijnych mogliśmy porozmawiać z animatorami o Bogu, o naszej wierze, o modlitwie. Codziennie też uczestniczyliśmy we mszy świętej, a wieczorami spotykaliśmy się na modlitwach wieczornych z biblijnym Nikodemem. Spotkania te, utrzymane w klimacie Taize, był pełne symboliki: chleba, soli, światła. Uroczyście obchodziliśmy też dzień św. Józefa Kalasancjusza. Był czas Pustyni, czyli osobistego spotkania z Chrystusem, uroczysta msza połączona z agapą, na której pojawił się ogromny tort. Mimo że podczas obozu nie wyjechaliśmy nigdzie poza ośrodek, to jednak mieliśmy więcej czasu dla siebie nawzajem, czasu poświęconego na rozmowy, wzajemne poznanie, a przecież o to chodzi podczas takich wyjazdów.