Homilia Generała Zakonu Pijarów podczas Ślubów Uroczystych

   24 marca 2012 r. podczas Mszy Świętej trzech współbraci pijarów złożyło śluby uroczyste na ręce o. Pedro Aguado, Generała Zakonu Pijarów. Zamieszczamy homilię wygłoszoną przez o. Generała podczas tej uroczystości.
Drodzy Bracia i Siostry!
Chcę powiedzieć do Was kilka słów, by podzielić się tym, co wspólnie przeżywamy w świetle Słowa Bożego, którego wysłuchaliśmy. Świętujemy dzisiaj wiele wspaniałych rzeczy w tej porannej eucharystii. Wspominamy 350 lat historii pijarów na ziemiach polskich. Tak wielu pijarów, którzy poświęcili swoje życie dzieciom i młodzieży tego kraju. Sprawuje tę eucharystię w roku tak ważnym, tak szczególnym dla zakonu, w czasie pijarskiego roku powołaniowego. Jest to rok, w którym wspominamy 400-lecie wstąpienia do Towarzyszy św. Józefa Kalasancjusza pierwszego młodego człowieka, który uczynił to z wielkim oddaniem i z wielkim zaangażowaniem. Świętujemy profesję uroczystą trzech młodych pijarów – Dawida, Waldka i Przemka. Ale ponad to wszystko sprawujemy Eucharystię. To jest to, co nadaje sens naszej obecności tutaj. Słuchamy Słowa Bożego. Radujemy się dogłębnie jego obecnością w Eucharystii. I tak umacniamy naszą wiarę. To jednoczy nas tutaj wszystkich niezależnie od tego jakie jest i jak realizuje się nasze chrześcijańskie powołanie. W tej homilii chciałbym powiedzieć pokrótce o 5 sprawach. Skoro jestem pijarem to nie mam innej możliwości niż mówić tak, jak bym był w Sali lekcyjnej. To też jest łatwiejsze ze względu na trudność językową.

Po pierwsze, Wasza profesja uroczysta.
Drodzy Bracia! Dzisiaj we trzech mówicie TAK pijarskiemu powołaniu. I prowincja, za pośrednictwem Ojca Prowincjała, cały zakon mówią TAK na wasze powołanie. Gdybyście Wy powiedzieli TAK a zakon NIE, nie byłoby tej profesji. Gdyby zakon chciał Waszej profesji a Wy nie odważylibyście się na nią też nie byłoby tej profesji. Są dwa TAK, które zmieniają Wasze życie na całkowicie poświęcone. W głębi tych dwóch TAK znajduje się jeszcze trzecie TAK – najważniejsze – TAK Boga. Nie mam nic ważniejszego do powiedzenie niż to, że Bóg, nasz Pan wspiera i potwierdza Waszą profesję, i przyjmuje.

Po drugie, nasz założyciel nie raz mówił o profesji uroczystej.
Powiedział rzeczy nadzwyczajne o tym, co Wy teraz przeżywacie, ale ta która jest dla mnie najbardziej znacząca jest następująca. To jego własne słowa. Spośród wszystkich czynów ludzkich nic nie jest bardziej miłego Bogu niż profesja uroczysta, za wyjątkiem męczeństwa. Jest to zdanie, które wyraża głębię jaką Kalasancjusz przeżywał. Taka jest właśnie decyzja, którą dziś, drodzy Bracia, podejmujecie. Składacie Wasze życie w ręce Boga nie zachowując nic dla siebie. Gdyby tak nie było, lepiej żebyście jej nie składali. Ma sens tylko wtedy kiedy jest przepojona Waszym pragnieniem całkowitego powierzenia się woli Bożej.

Po trzecie (jesteśmy w połowie), jakbym chciał, żebyście przeżywali tę profesję.
Powiem Wam to z całą prostotą. Przeżywajcie Wasze pijarskie życie w pełni, skupieni ześrodkowani na Chrystusie, do głębi zakonu, poświęceni całkowicie misji, z jeszcze jedną wewnętrzną postawą – nie potrzebujemy pijarów którzy będą żyli swoim powołaniem przeciętnie; chcemy Was angażujących się na całość. Z jednym punktem odniesienia – do dzieci i młodzieży. Jesteście dla nich. To oni czynią z Was pijarów, tak jak dzieci z Rzymu uczyniły pijarem naszego Świętego Ojca. I z jasną świadomością, jakie jest Wasze miejsce, jako pijarów, w życiu dzieci i młodzieży zostaliście postawieni jako pośrednicy między Bogiem i sercami młodych ludzi. Takie jest miejsce pijarów. I chcę to powiedzieć wobec wszystkich moich braci z Prowincji Polskiej. Jesteśmy po to, żeby zbliżać młodych do Boga. Nie będziemy mogli tego uczynić inaczej, jak żyjąc do głębi w oparciu o Niego.

Po czwarte, wysłuchaliśmy wspaniałych czytań zaczerpniętych ze mszy św. o Józefie Kalasancjuszu.
Chcę podkreślić tylko jedno. Kiedy nasz Pan mówi, że wszystko co uczyniliśmy jedno z tych najmniejszych dzieci, uczyniliśmy Jemu, podkreśla, coś, co dla pijarów ma zasadnicze znaczenie. Nasze powołanie to nie jest tylko praca, to jest rzeczywiście powołanie. Ponieważ w tych dzieciach i młodzieży pijar swoim sercem wyczuwa obecność Chrystusa i Jemu się poświęca. Dlatego nie ma znaczenia liczba godzin, które poświęcimy, bo jest to czas dla boga. Życzę Wam, abyście przeżywali to z wielką radością.

Po piąte i ostatnie. Pewna propozycja.
Tutaj jest wielu młodych pijarów, którzy przygotowują się do tego, aby pewnego dnia zostać pijarami-kapłanami – młodzież polskiej prowincji, dwóch z wikariatu z Indii, którzy się tam schowali, obecnie studiują w Wiedniu. Drodzy Bracia, przeżywajcie Wasze pijarskie życie absolutnie. Wybraliście powołanie, które daje życie. Nie obawiajcie się tego powołania, które Bóg wlał w Wasze serca. Uczyni Was do głębi szczęśliwymi pod warunkiem, że będziecie przeżywać je w pełni.

Do moich braci z Prowincji Polskiej, moich sióstr Pijarek obecnych tutaj, zakonników i zakonnic, naśladowców św. Józefa Kalasancjusza i św. Matki Pauli – umiłujcie Wasze życie, żyjcie miłując całe zgromadzenie. Myślcie o tym, jak bardzo potrzebują Was młodzi. Czego od Was oczekują. Czego potrzebują. Nie zawiedźcie ich oczekiwań. Potrzebują Was w pełni jako autentycznych świadków.

Są tutaj także obecni dziewczęta i chłopcy odbywający dni skupienia powołaniowe. Bardzo cieszę się z tego, że jesteście tutaj obecni. Pozwólcie, żeby to, co zobaczycie stawiało przed Wami znaki zapytania. Nie popełnijcie tego błędu, żeby być tutaj tylko obserwatorami – kontemplujcie to wydarzenie. Nie obawiajcie się tego, co Bóg sieje w Waszych sercach. Nie ma nic głupszego niż bać się własnego serca. Nie ma nic bardziej głupiego jak obawiać się tego, o co Bóg prosi. Przyjmijcie Boga w Waszym życiu, odpowiedzcie Mu, a będziecie bez wątpienia szczęśliwi.

Wszystkim Wam tu obecnym, w szczególności rodzinom naszych trzech profesów. Dziękuję Wam za Waszą obecność. Dziękuję Wam za Waszą hojność. Również dla Was mam jedno życzenie. Jezus Chrystus jest życiem wszystkich. Jakiekolwiek nie byłoby Wasze powołanie chce być w centrum Waszego życia. Żyjcie wiarą w ten właśnie sposób. Pozwólcie, aby Bóg wszedł w Wasze życie. Pielęgnujcie to głębokie doświadczenie wiary. Tak będziecie żyli szczęściem właściwym dzieciom Bożym, którym jest dar miłości Boga, naszego Ojca. Niech Pan Bóg nam wszystkim pomaga, abyśmy tak właśnie żyli. Amen.