O wartości słowa w Grobie Pańskim u pijarów w Krakowie Rakowicach

O wartości słowa w Grobie Pańskim u pijarów w Krakowie Rakowicach

   Tegoroczny wystrój Grobu Pańskiego w Kościele Parafialnym pw. Najświętszego Imienia Maryi nawiązywał do wartości słowa. Projektantem i pomysłodawcą był o. Piotr Wiśniowski SP, który przy pomocy kleryków pijarskiego seminarium wykonał aranżację kaplicy.



Kazanie wygłoszone przez o. Piotra Wiśniowskiego SP podczas liturgii w Wielki Piątek.

Czy to prawda Boże, że kiedy na krzyżu umarł Twój syn cały świat stał się milczeniem? Czy to prawda Boże, że w tej tragicznej chwili z żadnych ust nie padło ani jedno słowo? Czy to prawda mój Boże, że umilkłeś - i że przestałeś mówić kiedy umarł Twój Syn?

Ale Ty cały jesteś Słowem! Ty cały jesteś i mową, i milczeniem. Ty słowem stwarzając świat wprawiłeś w ruch cały ciąg i myśli, i słów. I ty sam dałeś nam ład i porządek dając nam 10 przykazań, 10 prostych słów.

Aż w końcu Twoje Słowo stało się ciałem, stało się jednym z nas. I mogliśmy Je słuchać. Mogliśmy zbierać z Jego ust najmniejszy ruch, najmniejsze drżenie, choćby ślad pomyślanych przez Niego słów.

Nie! Ty Boże nie przestałeś mówić! Ty nie zapomniałeś słów!!! Nie przestałeś mi szeptać co rano, że jesteś, że kochasz, że trwasz. I gdybym tylko nauczył się słów… Gdybym tylko pojął, że ciche Twoje słowo wciąż stwarza świat, wciąż wprowadza ład - może mógłbym i ja nauczyć się słuchać. Może i ja zacząłbym mówić.

Lecz ja zapomniałem słów! I wybacz Boże, że przekręciłem ich znaczenie i sens! Wybacz mi proszę każde z nieodpowiednich, słów! Wybacz mi słowa ciemne i czarne, co spadają na dno serca, co ciążą jak kamień lub ranią jak nóż! Wybacz mi Boże, że język mój ostry i twardy drugiego zabija, niszczy, kaleczy.

Mogłem mówić, że kocham, ale zamiast tego stale mówię: „ ja”, „mnie”, „moje”, „dla mnie”.

Mogłem mówić prawdę, ale wybrałem wszystkie: „może lepiej”, „może łatwiej”, „innym razem”, „jakoś to będzie”.

Mogłem mówić że warto, ale zniechęcony nauczyłem się powtarzać „daj sobie spokój” lub „wszystko mi jedno”.

Mogłem budować i tworzyć, ale zniszczyłem mówiąc, że „oni są nikim”, że „nic nie potrafią”, „dajcie mi spokój”.

Mogłem słowami stworzyć razem z tobą świat dobry i piękny, świat dla ciebie i dla mnie, gdzie wszystkim wystarczy, nie braknie ani mnie, ani drugiemu.

Ale moje słowa ciemne i zimne stworzyły świat gdzie potrzebne są i łokcie i krzyk. Gdzie stale trzeba walczyć i biec. Gdzie wszyscy coś mówią, ale nie słucha już nikt.

Boże mój … Boże mój … nauczy mnie mówić!!! Naucz mnie dobrych słów!!! Naucz mnie słów jasnych i ciepłych! Naucz mnie słów co nikogo nie złamią, niczego nie zburzą, nie spalą, nie zatopią! Naucz mnie słów, które jednoczą, które tworzą, słów, które stwarzają!!!

A jeśli stojąc pod krzyżem Twego Syna nie pojmę tej nauki, to niech na moje usta spadnie milczenie, a na życie cisza.