Polski Chagall - Wystawa Jerzego Skąpskiego w Hebdowie
W piątek 1 czerwca 2012 r. w krużgankach ponorbertańskiego średniowiecznego klasztoru w Hebdowie uroczyście otwarto wystawę malarza i witrażysty Jerzego Skąpskiego, projektanta herbu arcybiskupa Karola Wojtyły.
Autor wystawy urodził w Hebdowie, w 1933 r. Jego ojciec Antoni, był w okresie międzywojennym zarządcą majątku ziemskiego. To tutaj, w budynkach klasztornych i jego otoczeniu wychował się przyszły malarz i witrażysta, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Prezentowany wernisaż jest drugą wystawą, w odrestaurowanym byłym klasztorze premonstratensów, najstarszym po Tyńcu klasztorze w Małopolsce, a który od 1949 roku jest zarządzany przez Ojców Pijarów.
- Pan Jerzy spędził w Hebdowie swoje dzieciństwo, i w malarstwie bardzo często wraca do tego miejsca, które ma w sobie coś bardzo mocno przyciągającego. Artysta należy do grona najwybitniejszych polskich witrażystów, którego prace znajdują się w wielu kościołach na całym świecie. Na jednej z wystaw, w Dreźnie został nazwany polskim Chagallem. Prezentowane prace pozwalają odczuć prawdziwe Sacrum, ciepło i piękno prezentowanych miejsc, wyciszają i przybliżają do Boga - mówi kurator o. Eugeniusz Grzywacz dyrektor hebdowskiego Centrum Kultury i Wiara.
Obok prezentowanych kilkudziesięciu dzieł malarskich i projektów witraży, uwagę zwiedzającego przyciągają licznie prezentowane stare zdjęcia, z okresu międzywojennego, ze zbiorów rodziny Skąpskich. Na fotografiach uwieczniono Hebdów z lat trzydziestych XX w. Widać na nich mieszkańców wioski, stadninę koni, prace gospodarskie i zabudowania klasztorne.
- Jestem w czepku urodzony. Wracam po wielu latach do kwitnącego klasztoru, w którym się urodziłem i spędziłem pierwsze 12 lat swojego życia. Hebdów jest miejscem wyjątkowym. Opat Norbertanów miał rangę biskupa, a jego prowincja obejmowała ówczesną Polskę, Śląsk i Węgry. Prezentowałem swoje prace w wielu krajach, a teraz mogę je pokazać w miejscu dla mnie tak ważnym i drogim. Mimo, że zmieniają się czasy, ustroje, to miejsce to jest nadal urokliwe, a kumkanie żab słychać tak samo cudownie, jak dawniej, przed wojną – opowiada Jerzy Skąpski.
W wernisażu udział wzięło udział kilkadziesiąt osób, w tym wielu przyjaciół artysty z Krakowa. Przy lampce wina, w półmroku średniowiecznych krużganków wracano do wspomnień z lat dziecinnych autora.
Wystawę w Hebdowie można będzie oglądać codziennie od 1 czerwca do 9 września. Wstęp wolny.
Tekst i fot. Arkadiusz Fularski