W miniony piatek obchodzilismy uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, którego kult jest głęboko zakorzeniony w ludzie chrześcijańskim. W języku biblijnym słowo "serceť"odnosi się do centrum osoby, siedliska jej uczuć i zamiarów. Czczac Serce Odkupiciela, czcimy miłość Boga do ludzkosci, Jego wolę powszechnego zbawienia, Jego nieskończone miłosierdzie. Otaczać kultem Najświętsze Serce Chrystusa oznacza zatem czcić to Serce, które po tym, jak nas umiłowało do końca, zostało przebite włócznia i z wysokosci krzyża popłynęły z niego krew i woda, niewyczerpane żródło nowego życia.
Uroczystość Najświętszego Serca zbiegła się ze światowym Dniem Uświęcenia Kapłanów, co stanowi sprzyjajacą okazję do modlitwy o to, aby kapłani nie przedkładali niczego nad miłość Chrystusa. Wielkim czcicielem Serca Chrystusa był bł. Jan Chrzciciel Scalabrini, biskup, patron migrantów, którego 100. rocznicę śmierci wspominaliśmy 1 czerwca. Założył on Zgromadzenie Misjonarzy i Misjonarek św. Karola Boromeusza, zwanych skalabrinianami, aby głosili Ewangelię wśród włoskich emigrantów. Wspominając tego wielkiego biskupa, obejmuję myślą tych, którzy znajdują się z dala od ojczyzny, a często także od rodziny, i życzę, aby zawsze spotykali na swej drodze przyjazne twarze i otwarte serca, potrafiace wspierać ich w trudach każdego dnia.
Sercem, które bardziej niż wszelkie inne podobne jest do Serca Chrystusa, jest bez watpienia Serce Maryi, Jego Niepokalanej Matki, i dlatego w liturgii sa one czczone razem. Odpowiadajac na wezwanie skierowane przez Najświętszą Pannę w Fatimie, Jej Niepokalanemu Sercu, które w sposób szczególny kontemplowalismy wczoraj, zawierzamy cały świat, aby doświadczył miłosiernej miłości Boga i poznał Jego prawdziwy pokój.
żródło: www.opoka.org.pl/zycie _kosciola/media/osservatore/