Dziś wspmnienie św. Łucji. Tradycyjnie w Syrakuzach odbędzie się procesja ze złotym posągiem męczennicy, w Szwecji z dniem św. Łucji rozpoczyna się czas światła. W polskiej tradycji ludowej ten dzień i jego wigilia były czasem wzmożonej aktywności czarownic i ich czarów, od tego dnia przepowiada się też pogodę...
Św. Łucja, panna i męczennica poniosła śmierć za wiarę około 304 roku w Syrakuzach na Sycylii i tam została pochowana. Miała wtedy, podobno, 23 lata. Były to czasy najkrwawszego w dziejach prześladowania chrześcijan za panowania cesarza Dioklecjana. Życie dzisiejszej Patronki znamy z przekazanej nam tradycji owianej legendami. Bowiem w czasach prześladowań nie zwracano większej uwagi na poznanie dokładnego życiorysu męczenników, ale bardziej interesowało samo męczeństwo, sposób jego przeżycia przez daną osobę, dane we krwi świadectwo przynależności do Chrystusa.
Według biografii napisanej w wieku V wynika, że św. Łucja pochodziła ze znakomitej rodziny, była jedynaczką przeznaczoną na żonę dla pewnego bogatego młodzieńca. Kiedy jednak ciężko zachorowała matka Łucji Eutychia, córka udała się do grobu św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby tam ją prosić o zdrowie. Rzeczywiście Eutychia otrzymała łaskę powrotu do zdrowia za przyczyną św. Agaty. Jednakże św. Agata ukazała się Łucji i przepowiedziała jej rychłą śmierć męczeńską, prosząc, aby do tego przygotowała się. Po powrocie do Syrakuzy Łucja, zgodnie z radą św. Agaty, rozdała swoje mienie ubogim, zerwała znajomość z narzeczonym i złożyła ślub dozgonnej czystości. Wkrótce z rozkazu cesarza Dioklecjana wybuchło jedno z największych prześladowań chrześcijan. Wówczas niedoszły małżonek z zemsty oskarżył Łucję przed władzami rzymskimi, że jest chrześcijanką. Namiestnik cesarski Paschazjusz usiłował namówić Łucję do apostazji. Jednakże nasza Patronka była nieugięta w swojej wierze, w miłości do naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Nie załamały ją tortury. Została ścięta mieczem. Miało to miejsce 13 XII 304 roku.
Wspomniana biografia przynosi pewne szczegóły związane z męczeństwem św. Łucji. Otóż po odmówieniu propozycji namiestnika co do wyparcia się wiary, Łucja była zaprowadzona do domu schadzek, ale tam nikt nie mógł jej skrzywdzić. Kiedy sędzia nakazał Świętą spalić na stosie, ogień jej nie tknął, a kiedy płomienie omijały Świętą, przebito jej szyję sztyletem. Przyniesiono ją do domu, gdzie po przyjęciu Komunii Świętej zmarła.
Od początku osobę Świętej łączono ze światłem, jasnością (także światłem wiary, oświeceniem pogan). Tradycja mówi, że podczas męczeństwa wydarto Łucji oczy, ale jako atrybut Świętej nawiązują one raczej do światła, które dzięki nim może widzieć człowiek, niż do rodzaju męczeństwa. Jako patronkę czczą ją więc niewidomi i osoby zagrożone utratą wzroku oraz szwaczki, dla których oczy i światło są niezbędne do wykonywania zawodu. Samo imię Łucja pochodzi od łacińskiego słowa lux - lucis co oznacza światło. Jest żeńską formą imienia Lucjusz i znaczy tyle co urodzona w chwili pojawienia się słońca (o świcie).
Atrybuty Świętej to oczy na tacy, palma męczeństwa, lampka oliwna lub świeca. Przedstawiana również z mieczem lub sztyletem i raną na szyi.
W polskiej tradycji ludowej dzień św. Łucji przypadający 13 grudnia i jego wigilia były czasem wzmożonej aktywności czarownic i ich czarów. Dlatego też proszono wówczas św. Łucję o pomoc.
Polskie przysłowia ludowe związane z osobą św. Łucji mówią o świetle, o przełamaniu dominacji nocy nad światłem. „ Święta Łucja dnia przyrzuca”. Również od dnia św. Łucji przepowiadano pogodę na każdy kolejny miesiąc roku. „Od Łucyi dni dwanaście policz sobie do Wilii, patrz na słonko i na gwiazdy, a przepowiesz miesiąc każdy.