Z tej okazji piszemy dziś o sercu - najbardziej znanym symbolu miłości; o siedlisku naszych uczuć, sercu jako „doradcy”, który kieruje naszym życiem i o sercu jako głównym narządzie napędzającym nasz organizm.
Serce. Niewiele innych słów ma tyle znaczeń, a jeszcze mniej posiada taką moc symboliczną. Serce jest tematem poezji romantycznej, inspiracją wielu metafor i porównań. Ponadczasowy motyw serca pojawia się i jest w oryginalny sposób przetwarzany w wielu wybitnych dziełach literackich i plastycznych różnych epok.
W Biblii występuje wielokrotnie, w różnych miejscach, począwszy do Księgi Rodzaju, gdzie przypisuje się mu ogromne znaczenie mistyczne. Wielu starożytnych i średniowiecznych filozofów, włącznie z Arystotelesem, uznawało serce za siedzibę myśli, rozumu i uczuć. We współczesnym świecie niewiele się zmieniło i serce nadal kojarzone jest z miłością, zakochaniem i romantyzmem. Oznacza to, że symbol ten bardzo mocno zakorzenił się w kulturze europejskiej i anglosaskiej. Można go zobaczyć niemal wszędzie. Często zamieszczany jest na walentynkach, kartkach okolicznościowych czy bombonierkach.
Tak naprawdę motyw serca nie wyjdzie z mody, dopóki nie zgaśnie miłość, która rządzi życiem każdego człowieka.
11 lutego obchodzone jest święto zakochanych, tzw, Walentynki.. Nazwa „walentynki” pochodzi od imienia św. Walentego, patrona zakochanych . Tego dnia ludzie wysyłają do ukochanych "walentynki" - wiersz albo wyznanie miłosne. Niekiedy obdarzają się upominkami. Współcześnie święto to zyskało bardzo komercyjny charakter. Na terenie Polski Walentynki konkurują o miano tzw. święta zakochanych z miejscowym, rodzimym świętem słowiańskim zwanym potocznie Nocą Kupały lub Sobótką (obchodzonym w okresie przesilenia letniego, w nocy z dnia 21 na 22 czerwca). Do Polski zapożyczone zostało z kultury francuskiej i krajów anglosaskich w latach 90..
The World Book Encyclopedia wyjaśnia: "Dzień Świętego Walentego przypada w święto dwóch różnych męczenników chrześcijańskich o tym imieniu. Jednakże zwyczaje związane z tym dniem (...) prawdopodobnie nawiązują do starożytnego święta rzymskiego zwanego Luperkaliami, obchodzonego 15 lutego. Było to święto ku czci Junony, rzymskiej bogini kobiet i małżeństwa, jak również Pana, boga przyrody".
Podobnie jak Halloween, Walentynki spotykają się z silną krytyką ze strony części społeczeństwa, jako kolejne obce Polakom zapożyczenie i amerykanizm. Argumentuje się, iż święto to wspierane jest głównie przez przemysł - część krytyki dotyczy wyłącznie tego, że "święto zakochanych" powstało z powodu stagnacji handlowej pomiędzy Bożym Narodzeniem a Wielkanocą - w wyniku odpowiedzi handlowców na brak jakiejkolwiek okazji handlowej w tym okresie. Przeciwnicy "walentynek" zwracają ponadto uwagę na geograficzną niewłaściwość kalendarzowej lokalizacji "święta miłości". Przypisane bowiem ono zostało na środek jednego z najzimniejszych, zimowych miesięcy w roku , w rzeczywistości raczej mało sprzyjającemu miłości. Dla porównania słowiańskie Święto Kresu (sobótka, Noc Kupały) z naturalnych względów obchodzone jest na początku lata - w porze roku pełnej ciepła, życia i płodności. Dlaczego więc 14 lutego? Geneza sięga głębiej w czasie. Najprawdopodobniej z czasów rzymskich.
Wtedy to obchodzono święto płodności Lupercalia. Poświęcone bogowi Faunowi obchodzone było 15 lutego. Luperkowie (Luperci), kapłani Fauna, poświęcali w tym dniu kozę na znak płodności i psa na znak oczyszczenia. Zbierali się w grocie, w której - jak wierzono - wychowali się pod opieką wilczycy Remus i Romulus, sami założyciele Rzymu. Następnie biegano po ulicach i rzemykami z pociętej koziej skóry, umaczanymi w jej krwi, uderzano kobiety i pola uprawne. To miało zapewnić większą płodność i większy urodzaj. Potem kobiety pisały swoje imiona na kartkach, które zostawiały w urnie. Kawalerowie natomiast losowali je i odszukiwali kobiety, które je napisały. Często te swoiste "randki w ciemno'"kończyły się małżeństwem. Zwyczaj ten przetrwał miejscami do XVIII wieku (mimo sprzeciwów kościoła). Ostatecznie wydaje się, że '"losowania" wyparły masowo drukowane i wysyłane pocztówki.
W średniowieczu uważano także, że ptaki zaczynają zalecać się do siebie właśnie 14 lutego, zapewne i to miało wpływ na wysyłanie miłosnych listów.
Natomiast co do Św. Walentego, przynajmniej jednego z nich, to był on postacią historyczną z III wieku. Wbrew rozkazom Claudiusza II, cesarza rzymskiego, dawał on tajemne śluby. Cesarz uważał, że żonaci młodzi ludzie mniej chętnie przyłączali się do jego armii, co nie było po jego myśli. Walenty został skazany i stracony, lecz przed śmiercią (14/2/270) przekazał kartkę dla córki dozorcy więziennego: "Od twojego Walentego" (nadal jest to najczęściej używany zwrot w angielskojęzycznych kartkach - 'From your Valentine'). Następnie w 496 roku papież (Gelasius) ustanowił go patronem zakochanych, choć w 1969 jego następca Paweł VI usunął go z kalendarza.
Wszystko jedno jak bardzo zawikłana jest historia tego święta - jedno jest pewne - warto choć raz w roku w tym dniu "odłamać" kawałeczek swojego serca i ofiarować go drugiej osobie....