Ten zwyczaj narodził się 6 czerwca 1979 r., podczas pierwszej pielgrzymki. Przed kurią zebrał się tłum młodych. I Papież do nich wyszedł. Nawet stanął na parapecie.
Kiedy tutaj dawniej byłem w Krakowie, byłem całkiem porządnym człowiekiem. Nigdy nie wyłaziłem na okna. A teraz co się ze mną stało? - żartował stojąc w oknie krakowskiej kurii Jan Paweł II ( VI.1979).
Od tego czasu spotkania w "papieskim oknie" podczas podróży do Polski Jana Pawła II, a później także Benedykta XVI, stały się chyba najbardziej niezwykłą i najbardziej sympatyczną w dziejach papiestwa tradycją. Papież nie tylko dialogował z tłumem, nie tylko śpiewał, przekomarzał się i żartował, ale także - o czym może nie wszyscy pamiętają - wygłaszał bardzo ważne i głębokie improwizowane katechezy.
Choć Jana Pawła II nie ma już wśród nas, dziś w 30. rocznicę wyboru na papieża, Kraków znów spotka się pod papieskim oknem.
Od kilku dni zaobserwować tu można wzmożony ruch: ludzie przychodzą pomodlić się, złożyć kwiaty, zapalić znicz.
Bo okno przy Franciszkańskiej 3 to nie tylko najważniejsze w Krakowie okno, to także grób kogoś bliskiego: -
Nie pojadę już do Rzymu do grobu Papieża. Jestem za stara, za mała emerytura. Przychodzę tutaj. Bo to okno to taki grób bez kamiennej płyty. I dobrze, że bez płyty. Nic tu naszego Wojtyły nie przytłacza - mówi 70-letnia pani Zofia,
"Ciągle widzimy papieża w tym oknie, dziś go nie ma... Ale patrząc w okno wydaje mi się że go zobaczę. Gromadzimy się tu, aby być z nim i modlić" - wyznaje inna mieszkanka Krakowa.
Ciekawostka
Przed wizytą Benedykta XVI w Krakowie w budynku kurii przeprowadzono remont, m. inn. odrestaurowano fasady budynku i wymieniono okna. Co sie stało z oryginalną framugą "papieskiego okna"?
Dom Jana Pawła stanie na Lednicy - przeczytaj tutaj
VIII pielgrzymka Jana Pawła II do Polski ( 16-18.08.2002r.) odbywała się pod hasłem "Bóg bogaty w miłosierdzie (Ef 2,4)". Wtedy to po raz ostatni zobaczyliśmy Jana Pawła II w "papieskim oknie"...