„Jest taka miłość, która nie umiera Choć zakochani od siebie odejdą Porzucona jak pies samotna Wierna nawet niewiernym na spacerze w niebie” .
Początek miesiąca listopada, to dla nas czas szczególny. Myślą spotykamy się z naszymi bliskimi, których Bóg zaprosił już do życia w wieczności. Nie tylko myślimy o nich, naszą pamięć wyrażamy także obecnością na miejscu ich wiecznego spoczynku. Dzielimy się z nimi wtedy światłem.
Blask zapalanego znicza ma podwójną wymowę, jest znakiem naszej pamięci, modlitwy. Z drugiej zaś strony jest wyrazem naszej miłości, jest znakiem Zmartwychwstałej miłości, która nie umiera. Światło i modlitwy zanoszone w pierwszych dniach listopada za zmarłych są jakby naszym świadectwem, które dajemy tym co odeszli, że nie zostają bez pomocy. W głębi duszy wspieramy ich naszą głęboką wiarą w moc Zmartwychwstałego, który przez swoją miłość bierze w opiekę każdą duszę. Można powiedzieć, że światło stawiane przez nas na grobie jest znakiem dla Chrystusa, jest jakby szeptem Jezus dotknij łaską zbawienie także moich bliskich zmarłych. Na naszym parafialnym cmentarzu w Cieplicach modliliśmy się za zmarłych podczas uroczystej Mszy św. w Dzień Wszystkich Świętych. Po południu nawiedziliśmy groby zmarłych modląc się za nich podczas procesji wraz ze wszystkimi parafianami i gośćmi. Wieczorem o godz. 2000 na nabożeństwie Drogi Światła zebrało się wielu młodych i starszych ludzi by rozważając tajemnicę Zmartwychwstania Jezusa roznieść Jego światło bliskim zmarłym i tym o których śmierci i oczekiwaniu na zbawienie nikt już nie pamięta. o. Bartek Smoczyk SchP