Rozmowa z metropolitą górnośląskim abp Damianem Zimoniem na temat wizyty duszpasterskiej zwanej kolędą
Wierni skarżą się, że wizyta duszpasterska, tzw. kolęda trwa kilka minut, jest formalna, a księży interesuje przede wszystkim koperta i „odhaczenie” kolejnego adresu. Księża mówią o przepracowaniu i konieczności porzucenia na kilka tygodni wszelkich innych obowiązków duszpasterskich.
Coroczna wizyta duszpasterska, zwana potocznie kolędą, wciąż budzi emocje.
– To bezcenny zwyczaj, trzeba ulepszać go, modyfikować i pielęgnować, bo nie ma lepszego kontaktu z parafianami – mówi abp Damian Zimoń, który także będąc biskupem chodził po kolędzie. Dodaje, że to jedyny sposób, by duszpasterze dotarli do ludzi, którzy nie pojawiają się w kościele, poznali ich problemy.
Poniżej przytaczamy w całości bardzo ciekawy artykuł za portalem www.ekai.